Życie i praca w Nottingham. Chcesz wyjechać? Nie wiesz od czego zacząć? Tu znajdziesz przydatne informacje oraz linki

Wszelkie znaki towarowe użyte w tekstach są znakami zastrzeżonymi ich producentów i użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.

Kategorie: Wszystkie | Kontakt | Linki | Nottingham | Nuneaton | Podatek
RSS
piątek, 31 marca 2006

Kup samochód za 200 funtów. Przejedź sie nim 20 minut i niech Ci odmówi posłuszeństwa. Wobec takiego stanu rzeczy oddaj go do warsztatu. Z uwagi na duży ruch w interesie postaw go pod warsztatem. Nie przejmuj się stwierdzeniem braku samochodu pod warsztatem - zapewne już doczekał swojej kolejki i jest w środku. Upewniaj się w tym przekonaniu. Po braku samochodu w warsztacie zwątp w możliwość jego naprawy. Niestety, musisz przyjąć do wiadomości jego kradzież. Zgłoś ją miejscowym władzom, tzw. policji. Po 3 godzinach miejscowa władza powiadomi Cię o odnalezieniu zguby, noszącej ślady porwania. Z uwagi na dobro śledztwa na swoją własność będziesz mógł popatrzeć jedynie przez szybę. Jeden dzień, drugi, trzeci... Dwa tygodnie. Ciesz się - nie każdy może się pochwalić furą stojącą na najpilniej strzeżonym parkingu w mieście. Zakończ swój weekend wrażeń trwający dwa tygodnie rachunkiem za parking od miescowych władz opiewającym na 280 funciaków. Grzecznie podziękuj i przekaż swój pojazd na cele policyjne.

PS Wszelkie podobieństwa, zbieżność imion, nazwisk i wydarzeń mogą być fikcyjne ale nie muszą.

12:06, bladosso
Link Komentarze (3) »
sobota, 25 marca 2006

Rząd przedstawi w przyszłym tygodniu rozwiązanie, które złagodzi zasady rozliczeń Polaków pracujących za granicą z polskim fiskusem - zapowiedziała w piątek wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska.
Proponuje, by Polakom pracującym za granicą za każdy dzień pracy przysługiwało zwolnienie w wysokości jednej diety (jej wysokość dla poszczególnych państw ustala minister pracy). - W przypadku Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii kwota zwolniona od podatku wyniesie około 30 funtów dziennie, czyli blisko 900 funtów miesięcznie - wyjaśniła Zyta Gilowska.

Cały artykuł Fiskus chyba ulży Polakom za granicą w Gazecie.pl, o tym samym pisze też Rzeczpospolita - Całe diety w koszty.

Zdaniem Dariusza Bednarskiego, dyrektora departamentu doradztwa podatkowego HLB Frąckowiak i Wspólnicy, minister finansów ma prawo zaniechać w całości lub w części poboru podatków, określając rodzaj podatku, okres, w którym następuje zaniechanie, i grupy podatników, których dotyczy zaniechanie.
– Wątpliwe konstytucyjnie wydaje się zaniechanie poboru wyłącznie dla grupy podatników uzyskujących dochody w Wielkiej Brytanii z pominięciem tych, którzy uzyskują dochody w innych krajach, w relacjach z którymi obowiązują te same zasady unikania podwójnego opodatkowania, np. USA – dodaje.

Tymczasem Minister nie odstąpi od podatku według Gazety Prawnej.

Bardzo, ale to bardzo rozsądnie brzmi propozycja: dzień pracy w UK = odliczenie jednodniowej diety. Tak bardzo rozsądnie, że aż nie uwierzę dopóki nie zobaczę na papierze treści uchwalonej przez szanowne gremium sejmowe. Tak bardzo rozsądnie, że prosty jak taczki pomysł może ulec generalnej metamorfozie podczas obrad. Czego Tobie i sobie nie życzę.

piątek, 17 marca 2006

Poza naglośnieniem proponuje konkretne i szybkie rozwiązania w postaci odpowiedniego rozporządzenia. Decyzja należy do Sejmu - milion glosów piechotą nie chodzi...

- Prawdopodobnie jeszcze w tym roku zostanie podpisana nowa polsko-brytyjska umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania - informuje Cezary Krysiak, wicedyrektor Departamentu Podatków Bezpośrednich w Ministerstwie Finansów.
Te przepisy nie wejdą jednak w życie wcześniej niż w roku następnym, a to oznacza, że nie będzie można ich zastosować do bieżących rozliczeń. Wszystko wskazuje na to, że stanie się to realne dopiero od 2007 r.
Jak więc pomóc naszym rodakom? "Rzeczpospolita" podpowiada: zmienić przepisy o dietach lub zaniechać poboru, jeżeli podatek zapłacono za granicą. Chcemy zachęcić władze, by przyspieszyły prace nad zmianą przepisów i już teraz zrezygnowały ze ściągania ciężko zarobionych pieniędzy.

Cały artykuł Dwa razy podatek od jednej pracy na stronach Rzeczpospolitej. Przeczytaj również Wyjechali za chlebem, płacą jak za zboże oraz Jedna Unia, jeden podatek.

15:54, bladosso , Podatek
Link Komentarze (3) »
czwartek, 16 marca 2006

To nie była pochopna decyzja. To nie przyszło mi nagle do głowy, hop siup i już. Już jakiś czas nosiłem się z tym zamiarem ale... Grałem na czas. Odwlekałem. Zwodziłem. Przenosiłem daty ostateczne. Dziś jednak jestem na 100% przekonany, że podejmuję słuszną decyzję. Ostateczną i w sumie, w gruncie rzeczy nieuniknioną. Nie można oszukać przeznaczenia, nie można przed nim uciec. Prędzej czy później i tak musiałoby się to wydarzyć. To, że stanie się to dziś tak naprawdę dla niewielu będzie miała jakiekolwiek znaczenie. To, że stałoby się to jutro - dla jeszcze mniejszej liczby osób będzie znaczyło niewiele więcej. Tak więc, stało się.

Czy będę tego żałował? Nie wiem. Czy będę chciał potem cofnąć czas? Trudno powiedzieć. Czy komentarze pod tym wpisem mnie powstrzymają? Nie sądzę... Ogary poszły w las. Klamka zapadła. Kości zostały rzucone. Dobrego i karczma nie zepsuje, a złego i kościół nie naprawi. Hm.

To było samousprawiedliwienie się na wypadek porażki? Nie wiem. Już sam nic nie wiem. Ale zrobiłem to i nic już na to nie poradzisz...

Oddałem swój telefon do naprawy w CRC Nottingham.

15:44, bladosso
Link Komentarze (6) »